Dołącz do czytelników
Brak wyników

Jakie zagrożenia dla rozwoju mowy niesie za sobą dorastanie w dzisiejszych czasach?

Artykuły z czasopisma | 13 lutego 2018 | NR 86
22

Rozmowa z prof. UAM dr hab. Kingą Kuszak – prodziekanem ds. studenckich i organizacji kształcenia, wykładowcą na Wydziale Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu

 

Wychowanie wczesnoszkolne i przedszkolne to jeden z ważniejszych momentów w rozwoju dziecka.  Jak nauczyciele mogą ten rozwój stymulować?

Okres średniego i późnego dzieciństwa, a więc wiek przedszkolny i młodszy wiek szkolny, to dwa bardzo ważne etapy rozwoju człowieka. W tym okresie rozwijają się podstawowe dyspozycje dziecka, ważne cechy i umiejętności, które będą podstawą dla jego późniejszego życiowego funkcjonowania. We wszystkich obszarach rozwoju, a więc fizyczno-motorycznym, poznawczym, emocjonalnym, społecznym zachodzą bardzo ważne zmiany. Są one jednak inne w wieku przedszkolnym. Wtedy mówimy o zmianach ilościowych, gdyż dziecko bardzo intensywnie się rozwija i zmienia się dosłownie na naszych oczach: zmienia się jego sylwetka, sposób poruszania się, wzbogaca się zasób słów, dziecko uczy się przestrzegać norm obowiązujących w grupie, uczy się hamować swoje reakcje emocjonalne. Natomiast w młodszym wieku szkolnym zachodzą bardzo istotne zmiany jakościowe, np. dziecko opanowuje umiejętność komunikowania się w formie pisemnej, opanowuje słownictwo specjalistyczne, uczy się odczytywać wyrazy złożone, tzw. związki frazeologiczne, i interpretować ich znaczenia. Uczy się też posługiwać pojęciami abstrakcyjnymi, poznaje podstawy gramatyki języka ojczystego, uczy się mówić o emocjach własnych i innych ludzi. Lepiej niż dziecko przedszkolne dostrzega perspektywę innych ludzi, potrafi zastanowić się nad tym, co myśli i czuje inny człowiek, potrafi odkryć treści niewypowiedziane wprost. To tylko wybrane zmiany, które dokonują się w tych etapach rozwoju. Jedne i drugie są niezwykle istotne. Te zmiany nie dokonują się jednak wyłącznie pod wpływem biologicznego dojrzewania organizmu. Ważne jest tworzenie sytuacji edukacyjnych, towarzyszenie dziecku w procesie rozwoju, mądre wspieranie i stymulowanie dokonujących się zmian.

Nauczyciele mogą to czynić podczas wszelkich kontaktów z dziećmi. Właściwie każda czynność podejmowana w przedszkolu, czy w szkole może być sytuacją, podczas której dzieje się coś ważnego z perspektywy wspierania rozwoju dziecka. I nie chodzi o to, aby nieustannie edukować dziecko, mam na myśli coś zupełnie innego – umiejętne wykorzystywanie tego, co dzieje się w naszym życiu, by zachęcić dziecko do zatrzymania uwagi na jakimś zdarzeniu, zainspirować do refleksji, sformułowania pytania, podzielenia się spostrzeżeniami na temat tego, czego jesteśmy świadkami, w czym uczestniczymy, wyobrażenia sobie czegoś, wspólnego poszukania rozwiązania problemu itp. Podstawą jest dla mnie rozmowa, podczas której dorośli (nauczyciele) dowiadują się, co jest dla dziecka ważne, jak postrzega określoną sytuację, co o niej myśli, jak wypowiada się na jej temat. To też jest moment, aby podzielić się z dzieckiem własnymi przemyśleniami, zwrócić uwagę dziecka na coś, co wcześniej było dla niego niewidoczne.

Jak mogą to robić rodzice? Czy są jakieś sprawdzone metody na pracę z dzieckiem w domu?

Nie ma jednej idealnej metody. Podstawą wspierania rozwoju dziecka przez rodziców jest ich wrażliwość i uważność: wrażliwość na sygnały (te werbalne i niewerbalne) wysyłane przez dziecko i uważność związana z ich interpretowaniem i odpowiadaniem na nie. Wrażliwy rodzic bardzo szybko, bo już w pierwszych miesiącach życia dziecka, uczy się „czytać” swoje dziecko i reagować na wysyłane przez nie sygnały. Reagować to znaczy okazywać zainteresowanie, zachęcić dziecko do kontaktu – początkowo niewerbalnego, później do rozmowy. Ważne jest to, żeby dorosły nawiązywał relację z dzieckiem wtedy, kiedy dziecko tego potrzebuje, a to jest często najtrudniejsze. W codziennym pośpiechu łatwo jest powiedzieć dziecku: „nie teraz, później” i zgasić dziecięcą potrzebę dzielenia się spostrzeżeniami i komunikowania własnych myśli. Każda sytuacja może inspirować do rozmowy, ale też do zabaw językowych. Z małym dzieckiem można naśladować dźwięki z otoczenia. Takie zabawy dźwiękonaśladowcze (np. prychanie, bzyczenie, naśladowanie odgłosów pojazdów, zwierząt) stymulują rozwój sprawności narządów artykulacyjnych. Nico starszym dzieciom można zaproponować tworzenie oryginalnych nazw dla przedmiotów, znajdujących się otoczeniu, wspólne tworzenie opowieści, historii. To wszystko wzbogaca zasób słownictwa i stymuluje kreatywność dziecka. Jest też po prostu ćwiczeniem w mówieniu. Ważną rolę odgrywają wzory zachowań językowych, jakie dostarczają dziecku rodzice. Warto zatem zwrócić uwagę, że rodzice z zaburzeniami artykulacji, mówiący do dziecka szybko, niewyraźnie przyczyniają się do kształtowania u dziecka nieprawidłowej artykulacji. Problem ten jest częsty w praktyce logopedycznej. Logopeda, w wyniku postępowania diagnostycznego, stwierdza zaburzenie mowy u dziecka, jednocześnie dostrzega, że sposób mówienia, np. sposób artykułowania głosek, jednego z rodziców również wymaga korekty. Gdyż dziecko przejmuję od opiekuna jego sposób mówienia. Tego nie można bagatelizować, gdyż rodzic jest dla dziecka wzorem również w tej kwestii.

 

Bardzo ważne jest, żeby opiekunowie konsultowali swoje wątpliwości
dotyczące rozwoju mowy dziecka ze specjalistami. To, co niepokoi rodziców,
może być objawem naturalnych zmian rozwojowych, ale może też sygnalizować
nieprawidłowości czy zaburzenia, które wymagają
interwencji specjalistycznej.

 

Dzieci z zaburzeniami mowy – jak wiele ich jest?

Kategoria zaburzeń mowy jest kategorią bardzo pojemną. Mieszczą się w niej nieprawidłowości wywołane rozmaitymi czynnikami, dające różne objawy i wymagające innego postępowania. Zaburzenia komunikacji towarzyszą często innym zaburzeniom rozwoju dziecka. W przypadku znacznej grupy dzieci przedszkolnych mamy do czynienia z zaburzeniami rozwoju mowy o różnej etiologii i zróżnicowanych objawach. W tej grupie znajdują się opóźnienia w rozwoju mowy, kiedy dziecko wolniej niż większość rówieśników przechodzi przez kolejne etapy rozwoju językowego, kiedy w porównaniu z rówieśnikami jego zasób słów w mowie czynnej jest uboższy. To także zaburzenia artykulacji (dziecko nieprawidłowo wymawia określoną głoskę lub kilka a nawet kilkanaście głosek). Mogą one wynikać z nieukształtowanej jeszcze kompetencji związanej z przetwarzaniem fonologicznym, nieprawidłowościami anatomicznymi lub fizjologicznymi narządów artykulacyjnych, zaburzeniami centralnego, obwodowego układu nerwowego. U dzieci przeds...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań magazynu "Monitor Dyrektora Przedszkola"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy